Okazja czyni kupca


Ostatnim czasie w Polsce wiele się działo.

Od kilku lat Bałtyk zamknęli na dorsza. Następnie przyszedł covid więc pojawił się kolejny problem.

W związku z tym ukróciły się wycieczki z wędkarzami na ryby. Zmniejszył się również popyt na wycieczki rekreacyjne przez obawy przed covidem.

Na wielu stronach pojawiły się na sprzedaż jachty które służyły do wycieczek turystycznych lub zabierania wędkarzy na ryby.

Z kolei niektórzy co planowali biznesy połączone z wodą kiedy pojawiły się schody, zaczęli rezygnować.

Obserwując rynek zauważyliśmy napływ jednostek na sprzedaż.

Szukaliśmy dużej okazji. Kogoś komu zależało na sprzedaży.

Znaleźliśmy kilka okazji, dzwoniliśmy i były sytuacje, gdzie prawie kupiliśmy. Jednak nie do końca pasowało nam zagospodarowanie jachtu czy też parametry.

W założeniach przyjęliśmy, że jacht nie może przekraczać 15 metrów długości, ze względu na prawa jakie panują w Polsce czy też w innych krajach unijnych. Nie mógł być też zbyt mały ponieważ potrzebujemy nieco przestrzeni.

Pod uwagę braliśmy tylko jachty ze stali lub włókna. Jachty z włókna szybko odpadały.

Trafiały się różne, jednak zawsze coś eliminowało zakup. Jachty ze stali miały w naszej ocenie lepsze parametry ze względu na wytrzymałość.

Trafiliśmy w końcu jacht który pasował do naszych wymagań a do tego był w rozsądnej cenie.

Dostaliśmy zdjęcia oraz faktury przedstawiające co do tej pory zostało w jachcie zrobione.

Był wypiaskowany oraz wielokrotnie pomalowany. Silnik przeszedł generalny remont w specjalistycznym warsztacie.

Sprawdziliśmy wszystkie faktury od remontu, zakupu poprzedniego właściciela czy też firmę która sprzedawała jacht.

W końcu zdecydowaliśmy się na zakup oraz przerejestrowaliśmy na nowego właściciela.


AHOJ PRZYGODO!!!

MDM